Ludzie otwierają generator kodów kreskowych, widzą listę rozwijaną z tuzinem nazw formatów i zamierają. CODE128, EAN-13, UPC-A, CODE39, ITF-14... który jest właściwy? Niemal całe zamieszanie znika, gdy zadasz jedno pytanie: czy ten kod kreskowy jest na Twój własny użytek, czy musi się zeskanować przy kasie w sklepie?
To jest rozwidlenie. Cała reszta to szczegóły.
Na Twój własny użytek: CODE128

Jeśli kod to coś, co kontrolujesz — etykieta półki w magazynku, tag sprzętu na laptopie, numer partii na zleceniu, lokalizacja pojemnika w magazynie — użyj CODE128. Koduje dowolną mieszankę liter i cyfr, więc LAPTOP-0413 albo POJEMNIK-A7-03 działa dokładnie tak, jak byś oczekiwał. Jest zwarty, a każdy skaner kodów wyprodukowany w ciągu ostatnich trzydziestu lat odczyta go bez specjalnej konfiguracji.
Najlepsze jest to, że nie ma reguł do spełnienia spoza Twojej własnej firmy. To Ty decydujesz, co oznaczają liczby. Nikt nie musi niczego rejestrować. Możesz zrobić ich sto dziś po południu i zacząć naklejać na rzeczy.
Do kasy w sklepie: EAN-13, EAN-8 albo UPC-A

Jeśli Twój produkt ma stać na półce w cudzym sklepie i być skanowany przy ich kasie, potrzebujesz kodu detalicznego: EAN-13 (13-cyfrowy kod używany w większości świata), EAN-8 (krótsza wersja na maleńkie opakowania) albo UPC-A (12-cyfrowy kod powszechny w Ameryce Północnej). To kody kreskowe, których oczekuje system kasowy.
Oto część, którą większość poradników pomija. Tych numerów nie wolno Ci wymyślać. Numery EAN i UPC są wydawane przez GS1, globalną organizację, która nimi zarządza. Żeby sprzedawać w prawdziwych sklepach, kupujesz prefiks firmy od GS1, a numery Twoich produktów budowane są na tym prefiksie, tak by były unikalne na całym świecie. To właśnie powstrzymuje Twoją butelkę ostrego sosu przed dzieleniem kodu z czyimś etui na telefon.
Generator kodów kreskowych — ten również — chętnie zamieni dowolne 13 cyfr w obrazek wyglądający jak idealny EAN-13. Kreski są prawdziwe, cyfra kontrolna liczy się poprawnie, skaner go odczyta. Ale sam numer jest bez znaczenia, jeśli nie jest zarejestrowany na Ciebie. System detalisty może odrzucić niezarejestrowany kod, a jeśli przypadkiem trafisz na numer, który GS1 przydzieliło komuś innemu, tworzysz kolizję naprawdę uciążliwą do rozplątania.
Więc: renderuj EAN-13 do woli na makiety, projekty opakowań, dema i testowanie układu etykiety. Tylko nie drukuj wymyślonego na produkcie, który faktycznie sprzedajesz przez sklep.
Cyfra kontrolna, w skrócie
EAN-13 i UPC-A kończą się cyfrą kontrolną — pojedynczą liczbą wyliczoną z pozostałych, która pozwala skanerowi wychwycić błędny odczyt. Dlatego ścisły format nie przyjmie byle ciągu: podaj złą długość albo błędną cyfrę kontrolną, a dobre narzędzie od razu to oznaczy zamiast eksportować coś, co się nie zeskanuje. Gdy wpiszesz prawidłowy numer detaliczny, cyfra kontrolna jest liczona za Ciebie.
Wersja krótka
- Wewnętrzne / magazynowe / sprzęt / cokolwiek kontrolujesz → CODE128. Bez rejestracji, litery i cyfry mile widziane.
- Sprzedaż przez prawdziwy handel detaliczny → EAN-13 / EAN-8 / UPC-A, z numerem, który naprawdę posiadasz od GS1.
- Rzadsze formaty (CODE39, ITF-14, Codabar, MSI, Pharmacode) istnieją dla konkretnych branż — kartony wysyłkowe, biblioteki, opakowania apteczne — a jeśli któregoś potrzebujesz, już to wiesz.
Dziewięć razy na dziesięć odpowiedzią jest CODE128, bo większość kodów kreskowych, które ludzie generują, jest do ich własnych systemów, a nie na półkę supermarketu. Zacznij tam, a po EAN czy UPC sięgnij tylko wtedy, gdy w grze naprawdę jest kasa.
